Tak, jest to moje chyba drugie w życiu opowiadanie i bardzo wstydzę się za nie, jednak wstawiam,bo mam nadzieję, że będę je dalej kontynuować ^^
~~~~~~~~~~
-Jak to jedziesz do Korei z Kasią?!-Zapytała rozłoszczona mama Gabrysi(Gumiś) i Iwony(eŚPe), nie podobał jej się pomysł z wyjazdem do Korei. Nic dziwnego skoro jej najmłodsza córka oznajmia jej dwa dni przed maturą, że jedzie do Korei, do kraju, który kocha od tylu lat, ale nie jedzie tam bez sprawy, w końcu tu chodzi o jej siostrę. Gumiś myślała, że jej mama się ucieszy, gdyż jedzie z nią kuzynka by pomóc eŚPe.
~~~~~~~~~~
-Jak to jedziesz do Korei z Kasią?!-Zapytała rozłoszczona mama Gabrysi(Gumiś) i Iwony(eŚPe), nie podobał jej się pomysł z wyjazdem do Korei. Nic dziwnego skoro jej najmłodsza córka oznajmia jej dwa dni przed maturą, że jedzie do Korei, do kraju, który kocha od tylu lat, ale nie jedzie tam bez sprawy, w końcu tu chodzi o jej siostrę. Gumiś myślała, że jej mama się ucieszy, gdyż jedzie z nią kuzynka by pomóc eŚPe.
-Co w tym dziwnego?-Zapytała, chociaż znała odpowiedź mamy.
-Gabi…Jeżeli pojedziesz i kraj Ci się spodoba to będziesz
chciała zostać, a wiesz, że Twoja siostra się na to zgodzi…Ja nie chce stracić
drugiej córki. Nie chce mieć was obu tak daleko.
-Co jest złego w tym, że zostanę? Masz jeszcze Kamila
blisko. On może co chwile przyjechać do was na weekend. Pozwólcie mi dążyć do
swoich marzeń. Przecież wiesz jaka byłam zachwycona kiedy znalazłam szkołę
gdzie uczą języka Koreańskiego. Wiesz jak ciężko pracowałam by osiągnąć swój
cel…nie pozwól mi zmarnować tej szansy, proszę… A myślę, że Iwona i Mateusz nie
będą mieli nic przeciwko kiedy się do nich wprowadzę na jakiś czas. Jestem już
dorosła i pozwól mi decydować o tym czego chce w życiu, nie zabraniaj mi!
-Ale…-Mama dziewczyna była pod wrażeniem wypowiedzi córki.
-Idę do siebie.-jak powiedziała
tak zrobiła. Poszła do swojego pokoju i od razu położyła się na łóżku.
Rozglądała się po pokoju i nałożyła słuchawki. Długo nie trzeba było żeby
dziewczyna usnęła.
~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~
Myślała o tym jak strasznie długo
matura się dłużyła, jakby nie miała końca i przysporzyła jej sporo stresu. Jednak przebrnęła przez nią jakoś. Nie odchodziły
od niej myśli, że już jutro będzie w drodze do tego pięknego kraju, o którym
marzyła od gimnazjum po przez całe liceum. Wyobrażała sobie pierwsze dni tam,
ale nie mogła uwierzyć w to, że to naprawdę może się stać. Jeszcze czekało jej
troszkę się dopakować i odebrać kuzynkę z dworca… a właśnie, kuzynka na dworcu.
To ją wybiło z myśli i przypomniała sobie, że chyba miała za godzinę być już.
Ale ile to już minęło? Dwie godziny? Trzy? Zerwała się z łóżka i szybko
pobiegła na najbliższy przystanek z którego pojedzie na dworzec PKP. Udało jej się trafić akurat na autobus. Już
po kilkunastu minutach znalazła się na dworcu. Okazało się, że pociąg ma
opóźnienie. Nawet nie wzięła ze sobą telefonu by sprawdzić, która jest godzina.
Siedziała i czekała na to aż pociąg przyjedzie.
Nudziło jej się i postanowiła sobie porysować jakąś „kredą” jednak nie
nacieszyła się tym długo, bo pociąg zaraz przyjechał. Przywitała dziewczynę i
wróciły razem do domu. Kasia pomogła dziewczynie spakować się do końca.
Skorzystały z okazji, że rodzice Gumisia myślały, że one śpią i skorzystały z
komputera. Podobno SM miało wydać nowy teledysk EXO, jednak chyba dziewczynom
pomyliły się dni i nie znalazły MV, jedynie teaser. Obejrzały chyba z 10 razy teaser i poszły
spać. Rano nie można było ich dobudzić, jednak udało się. Dziewczyny nie miały
dużo czasu na zebranie się. Miały zaledwie 40 min do odjazdu pociągu do
Lublina, czyli 30 min na zebranie się. Były na siebie złe, ale udało im się
jednak zdążyć na czas. Z uśmiechem pożegnały się z Gabrysi mamą i zajęły
miejsca w pociągu. Podróż trwa jakieś dwie godziny. W Lublinie udały się na PKS
by tam czekać na swojego busa do Warszawy, który miał zawieźć je na pierwszy
lot w życiu. Podróż minęła im bardzo szybko i przyjemnie, bez żadnych zbędnych
przygód. Widoki za oknem w samolocie były piękne. Jednak bały się trochę tego
lotu. Na lotnisku szukały Iwony i Mateusza. No, ale mogły się spodziewać tego,
że para się spóźni. Czekając na nich po jakimś czasie na lotnisku zgromadziła
się nie wielka grupka dziewcząt. Zaciekawione sytuacją jak głupie zostawiły
swoje rzeczy i podeszły bliżej. Zauważyły dwunastoosobową grupkę chłopców i
tyle im było dane zobaczyć, gdyż zwariowane fanki tak się przepychały, że
wywaliły małego Gumisia na sam koniec przez co upadła. Gdy chciała wstać, jakiś
mężczyzna podał jej rękę. Spojrzała do góry i zobaczyła…
~ ~ ~ ~ ~ ~ ~
…zobaczyła wysokiego chłopaka o
ciemnej karnacji, ciemnych głębokich oczach i czarnych włosach. Co robić? To
przecież Kim JongIn. Boże!
Obie dziewczyny stały spanikowane.
Nie tak tą podróż sobie wyobrażały. Obiecały sobie drogę bez żadnych przygód, a
tym czasem trafiają na Kim Jongina, Kaia, EXO! Dziewczyna patrzyła przez
dłuższy czas na chłopaka z którym się zderzyła. Nie wiedziała co powiedzieć,
nawet nie wiedziała czy ja to wina… po prostu stało się. Gabrysia nie lubiła
takich przygód.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz